sobota, 20 marca 2010

Wernisaż wystawy Mariana Folgi

W dniu 19.03.2010 odbył się wernisaż wystawy fotografa i malarza Mariana Folgi. Na imprezę przybyły tłumy ludzi chętnych oglądnąć piękne zdjęcia i niesamowite obrazy autorstwa Mariana. Wystawę można obejrzeć do 6 kwietnia w Miejskim Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie, a od 7 Kwietnia w Katowicach w Hotelu Qubus. Polecam:) Zapraszam do oglądnięcia zdjęć z wernisażu. Muzyczkę można włączyć klikając na głośnik w lewym górnym rogu :)

poniedziałek, 14 grudnia 2009

z serii ulubione piosenki :)

kolejna porcja muzyki :)
Myslovitz z Marią Peszek


oraz kilka ulubionych utworów Marii Awarii

"Marznę bez Ciebie
zamarzam powoli
się kulę
nad ranem tulę Twoją koszulę
czule
zawijam się w dywan
Twym zapachem się przykrywam "



środa, 10 czerwca 2009

Z serii ulubione piosenki :)

Piosenki, które uwielbiam :) oczywiście jest ich dużo więcej, ale kilka na początek serii :):)




Do tej cudownie mi sie tańczy :)


Niestety teledysk jest zablokowany, ale w wersji "na żywo" można posluchać tej wspaniałej piosenki Christiny. Ulubione słowa :
"everywhere we go
The sun will always shine
(...) we are beautiful no matter what they say
Yes, words won't bring us down
We are beautiful in every single way"

wtorek, 19 maja 2009

Z cyklu: znalezione w necie :)

Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi /SSBSU/.

Przejawia się on następująco:
- Decyduję się na podlanie ogrodu.
- Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i stwierdzam, że wymaga umycia.
- Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu zauważam leżącą na stole pocztę i rachunki, które wcześniej wyjęłam ze skrzynki.
- Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu.
- Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza i zauważam, że jest pełny.
- Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz.
- Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika będę blisko skrzynki pocztowej więc mogę najpierw wysłać rachunki płatne czekiem.
- Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że
został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w gabinecie.
- Wchodzę do gabinetu a na biurku stoi puszka Coca Coli, którą niedawno piłam.
- Stwierdzam, że Coca Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do lodówki.
- Idąc do kuchni z Coca Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na parapecie wymagają podlania.
- Odstawiam Coca Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje okulary, których szukałam od samego rana.
- Postanawiam, że lepiej będzie jeżeli je zaraz położę z powrotem na
biurko, ale najpierw podleję kwiaty.
- Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam pilota telewizyjnego. Ktoś zostawił go na stole kuchennym.
- Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać
telewizję będę znowu szukać pilota i nie przypomnę, że jest na stole kuchennym.
Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam gdzie powinien być. Ale najpierw podleję kwiaty.
- Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę. Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę.
- Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć co ja właściwie chciałam zrobić.

Pod koniec dnia:
Ogród jest nie podlany
Samochód jest nie umyty
Rachunki są nie zapłacone
Puszka ciepłej Coca coli stoi na biurku
Kwiaty są suche
Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej
Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego
Nie mogę znaleźć moich okularów
I nie wiem co zrobiłam z kluczykami od samochodu

A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione jestem naprawdę zdumiona, bo wiem, że przez calutki dzień byłam bardzo zajęta i jestem rzeczywiście zmęczona.
Właściwie zamiast rozsyłać ten tekst powinnam robić coś innego.
Ale nie pamiętam, po co siadłam do kompa. :-)

Nie śmiej się, jeżeli to nie jesteś Ty, Twój dzień nadchodzi ! ;-))

piątek, 17 kwietnia 2009

Spotkanie Kozubnik 16,04,09 oraz Wygiełzów 17,04,09

16,04,09 uczestniczyłam w mini spotkaniu FFS w Kozubniku oraz na drugi dzień w Wygiełzowie w skansenie. Przefajni ludzie, ciekawe miejscówki - czyli mile spędzony czas.

czwartek, 9 kwietnia 2009

Rewelacyjny teledysk :)

Polecam do posłuchania fajną piosenkę, ale teledysk jest mistrzowski :)

poniedziałek, 9 marca 2009

Chiny cz.V - Longua Temple

Do Longua Temple czy też do oceanarium Patrycja, która miała wtedy niecałe 11 lat, traktowana była jako dorosła. Dzieci są dla Chińczyków do 1,4 wzrostu :D a Patrycja ma już 1,56.




















Ściana, której było mnóstwo karteczek i zdjęć umarłych osób. Za nich się modlono w świątyni i składano dary.



poniedziałek, 2 lutego 2009

Chiny cz.IV - metro i kilka ciekawostek

Pierwsza podróż metrem – pierwszy raz jechałyśmy oczywiście z dziećmi bez mężów. Jak nie ma z kim porozmawiać po angielsku, aby się cokolwiek dowiedzieć, to oznakowanie stacji jest po chińsku i po angielsku. Mimo dwóch przesiadek, podróż metrem w Szanghaju należy do przyjemnych i łatwych rzeczy ( no, chyba, że są godziny szczytu i trzeba stać, to wtedy mniej przyjemnie jest ;) )












Czasami się zdarzał taki widok – spodnie z rozcięciem. Jest to praktyczne rozwiązanie, gdyż można wysadzać dziecko bez konieczności zdejmowania spodni, ale nie gdy jest zimno!. A też się nam zdarzyło zobaczyć taki widok, jak było bardzo zimno :]

Pytanie o droge - dobrze, że mapę mielismy ze sobą:



Uliczne warsztaty naprawy rowerów, uliczne sklepiki – musieliśmy szybko przechodzić, bo smród był okropny :]




Sprzedaż owoców prosto z samochodu!

W cieplejsze dni – kurz to było utrapienie wszystkich!!




Pogawędka Panów na środku skrzyżowania – to się tylko w Chinach może zdarzyć ;)

Z dostawą towaru:


Potem zobaczyliśmy pagodę i Longua Temple, ale to w następnej części:)