

Krzysiu z Sebastiankiem bawili się dinozaurami, podczas gdy Ania walczyła z rozpaleniem grilla:)



Ania złapała żabkę, zawsze to jakieś szanse na nowego królewicza ;)



i ja mam kilka zdjęć podczas ataku dzieci zrobi :):)

Wreszcie obudziła się Jolusia - chyba poczuła zapach grilla :):)


Zanim grill był gotowy pojechałyśmy sobie z Anią na przejażdżkę jej kabrioletem, który zamierza wynajmować dla wyjątkowo szalonych Par ( Pan Młody jako kierowca, a Panna Młoda z rozwianym welonem, albo Ania w roli kierowcy - czad!! ) P.s. ponad 10 lat temu do ślubu mnie i mojego męża wiozła kobieta :)


dzieci też miały swój czas na przejażdżkę i potem miały mnóstwo wrażeń !!


Grilla pilnował Tomek z Piotrkiem ( oczywiście po zakończeniu oglądania F1;) )



Musztarda całkiem przypadkiem przypominała z wyglądu różę :)




Moja kochana rodzinka :)


oraz rodzinka Ani :)


Było super, małe oderwanie od pracy i problemów, które ostatnio mocno się namnożyły ( najbardziej smutnym wydarzeniem jest złamanie nogi przez moją 87letnią babcię, która mieszka razem z nami. Na szczęście jest już lepiej po operacji i jutro babcia wróci do nas do domu. Teraz tylko ćwiczenia, aby mogła sama się poruszać po domu)
Kochani było wspaniale i do następnego spotkania !!

2 komentarze:
Agusia,
wprost rewelacyjnie. To było super Grill Party, ale zdjęcia, czyste cudo. Wspomnienia utrwalone doskonale, aż się ze śmiechu popłakałam. Oby więcej takich imprez.
Ania Helbin
Zdjęcia sa cudowne :)
Uchwycilaś na nich momenty z zyciaa :]moja kochanaa rodzinka wyszla na nich slicznie :) Twoja tez :) hih
Pozdrawiam :-)
Prześlij komentarz